środa, 19 października 2011

Rosół - szok

Składniki

Jeden  dzień  byłam gościem mojej znajomej
-  rodowitej  Belgijki,  i obserwowałam
 jak gotowała  rosół.     Byłam w szoku !
Dzisiaj zrobiłam identyczną powtórkę.
--------------------------------------------------------------


-  0,5  kg.  wołowiny rosołowej
-  0,5 kg. wieprzowiny z kością
              ( tu - żeberka )
-  2 udka ( lub 4 pałeczki ) z kurczaka
-  30 dkg. żołądków
-  2 kawałki wołowej kości szpikowej

  koniecznie !


-  1 duży por
-  pęczek natki pietruszki
-  2 liście selera
-  duży kawałek selera - korzenia
-  5 - 6  marchwi
-  1 duża  " stara "  cebula
-  2 kostki rosołowe - cielęce
-  10 - 12 ziarenek czarnego pieprzu
-  4 ziarenka ziela angielskiego
-  2 ząbki czosnku
-  łyżka ziarenek smaku

-  makaron




Bardzo dobry do rosołu
- i  wszelkich zup  " czystych "  jest garnek
z perforowaną wkładką.

  Również do galartów
bez kłopotliwego wyciągania  odchodzącej od kości
golonki i nóżek
- oraz blanszowania warzyw do zamrożenia.
Sprawdza się też   wkładka -  koszyczek
- taki  do smażenia frytek,  który można kupić oddzielnie.




Przygotowanie

Poprzedniego dnia wieczorem można :

-  przygotować produkty,  obrać włoszczyznę -  por, liście selera
i łodygi natki owinąć nitką.

2 największe liście pora sparzyć,  i dokładnie zawinąć w nie kości szpikowe -  owinąć nitką i zawiązać.
( by szpik nie wypłynął podczas gotowania )

 

Ziarenka i kawałki czosnku włożyć do sitka
( takiego jak do zaparzania herbaty )



------------------------------------------------------------------------------------------------
Nastawiamy rosół :

Mięso -  bez kości szpikowej   -  włożyć do średniego garnka,   by swobodnie sie mieściło i całkowicie było przykryte wodą.
Włączyć  duży  gaz, 
-  gdy  się  zagotuje,  nie zmniejszać gazu
- niech się tak gotuje  1  minutę,   aż przykrywka   " chodzi ".

Wyłączyć gaz. 
Całą  zawartość garnka wylać do zlewu !

Puścić zimną wodę.
Wskazane szybkie otwarcie okna -  gdyż w kuchni jest....
- przepraszam, -   ale .......  po prostu  -  smród. 
-  i włożyć sitko na  odpływ,  żeby nie zapchać zlewu.

Mięso -  cały czas pod  zimną  bieżącą wodą  płukać
płukać, płukać...  w każdym jego zakamarku.

---------------------------------------------------------------------------------
Zrobiłam zdjecie środka garnka w którym mięso zagotowałam i zlewu -  ale są zbyt nie apetyczne by tu je wstawić .
Garnek musiałam szorować drucikiem .
---------------------------------------------------------------------------------

Przełożyć  do  " właściwego " -  dużego garnka,  w którym rosół będzie gotowany.
Jeszcze zamieszać ręką,   -  jeszcze pływają  jakieś
" drobinki - paproszki "   -  wylać wodę,  wlać czystą.....
( cały czas zimną )

Wreszcie woda jest krystalicznie czysta
-  i garnek stawiamy na ogniu.



Sitko z ziarenkami i czosnkiem przywiązane jest do uchwytu garnka tak,  by tylko jego  " główka "  była zanurzona.

Dwie połówki  cebuli  obranej tylko z pierwszych -  suchych łusek przypiekamy na blaszce  na jasny - brąz.



Rosół się zagotował,  wrzucamy cebulę,  włoszczyznę 
i   2  " pakieciki "  z kości szpikowej.



Może się pojawić odrobina białej pianki,  ale nie jest konieczne jej zebranie.   Ona  zaraz  zniknie -  to nie są szumowiny.
Wsypać łyżkę ziarenek smaku.

Koniec pracy.
Teraz rosół na  malutkim ogniu tak sobie  " mruga "  2 godziny.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Moja babcia -  która dzisiaj miałaby 103 lata,  mimo że dysponowała  " prawdziwą - przedwojenną "  kurą, -   nie ugotowała rosołu bez wołowej kości szpikowej.
Potem poszło to w zapomnienie......   a szkoda.
----------------------------------------------------------------------------------------------

Minęły 2 godziny,  rosół gotowy.

" Jednym ruchem ręki "   mamy osobno  mięso z włoszczyzną
- a w garnku cudowny, pachnący rosól  bez najmniejszej  ' drobinki ".



Czas wykonania :
-  15 min. dłużej od tradycyjnego.
   ( płukanie mięsa  i " pakieciki " z kości

Kolor  -   piękny złoty
Tłusty -  w sam raz
Klarowność -  idealna
  ( przez rosół widać dno garnka )

 
 
               smak -   niebiański  !!!

                


( ... mimo,  że mój rosól jest bez żołądków
      które nie zawsze mogę kupić )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz